Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Deirdre
Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 18:02, 26 Kwi 2006 Temat postu: choróbska u myszy |
|
|
...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Deirdre dnia Pon 12:44, 14 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
mordd
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 280
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 19:15, 26 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Kokcydioza to scierwo, którego wyleczyć tak na prawde nie sposób. Tego sie nie kuruje, to sie zalecza. Sa pasze z kokcydiostatykami dla drobiu i królików (dobrze opracowane gatunki pod tym wzgledem) ale wiadomo, że trzeba je raz na jakis czas zmieniać bo szybko przestaja działać. W praktyce wielu hodowców (drobiu gównie) wychodzi z założenia, że własne kokcydia lepsze nix cudze i nie podaje niczego. Pisklęta od małego majace kontakt z miejscowym szczepami uzyskuja odporość, a potem jedynie trzeba zwracać uwagę na warunki hodowli bo uaktywnia się to, gdy coś sie dzieje źle. Przeziebione, źle karmione, traktowane antybiotykami: te są podatne na chorobę. Myslę, że to samo jest u gryzoni i problemem sa nie same kokcydia, ale OBCE kokcydia, z którymi twoje nie miały kontaktu. Stąd problem sklepowy bo tam w kupie papugi, króliki, gryzonie wszelakie, ptaszyska przeróżne... jednym słowem aż się prosi o problemy.
Drugie co mi w związku z tym przychodzi do głowy to grzybice (na razie ODPUKAĆ!!! nie miałem do czynienia, ale sklep też może być zródłem.
My mamy z tym problem bo mamy u siebie duże ilości gryzoni różnego pochodzenia. Tak na prawdę jedynym rozwiazaniem jest całkowite odizolowanie swojej hodowli od innych (a więc pewnego dnia podejmujemy decyzję: NIGDY więcej nie kupię gryzonia) co jest z oczywistych powodów mało wykonalne.
Mnie nie spędza snu z powiek fakt, że mam na dość małym terenie sporo różnych zwierząt (a powinien) oraz to, że śmigaja mi po okolicy dzikie gryzonie (a to powinno wybitnie) bo po prostu nie mam wyboru. Ograniczam do minimum wszelkie ryzyko, ale minimum jest bardzo dalekie od ideału. Dla tego jesli cos jest warte wprowadzenia o hodowli to wprowadzm, jeynie nie pcham tego od razu do moich zwirzat, zostawiam sobie chwilę na obsewrację, ni o myślę.... Dziką. odłowioną myszę mam, ale w innym pomieszczeniu i nie predko trafia jej potomkowie do mojej hodowli gryzoni.
Ufffff
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pitugryzoniofil
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 287
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Rumia
|
Wysłany: Śro 20:05, 26 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Ja z zasady unikam sklepów hipermarketowych (gryzonie zbyt młode, ogromna rotacja zwierząt, przenoszenie chorób przez niechlujną obsługę między klatkami, a takie rzeczy jak stres, złe karmienie to już przy tym drobiazgi). W takim sklepie nie kupię nic, choćby nawet najpiękniejsze było. Już się naciąłem parę razy i wystarczy, szkoda zwierząt.
Czasem kupuję zwierzaki w sensownych znanych mi zoologikach, najchętniej z własnego przychówku sklepu, jeśli znam rodziców, widzę w jakich warunkach są trzymane zwierzaki.
Z choób które widziałem- kokcydiozy ( tzn. dziwne biegunki), mykoplazmoza, grzybice, wszoły, już pomijając zwierzaki odstawione przedwcześnie od matki, w stylu 2,5 tygodniowych szczurów
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Deirdre
Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Czw 9:34, 27 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Deirdre dnia Pon 12:45, 14 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pitugryzoniofil
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 287
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Rumia
|
Wysłany: Czw 9:38, 27 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Moje są i zdrowe i wycacane. Jakie mają być, jak wczoraj na obiad dostały ryż z mięskiem, a na deser suszone morele
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Deirdre
Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Czw 9:43, 27 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Deirdre dnia Pon 12:46, 14 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Karla
Administrator
Dołączył: 26 Sty 2006
Posty: 337
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 9:45, 27 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
pitu, a dzikusków nie unikasz?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pitugryzoniofil
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 287
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Rumia
|
Wysłany: Czw 9:49, 27 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Myszy rasowe od dziumdź są zwykle zdrowe, tylko często trzymane na stosunkowo niskobiałkowej diecie. Takie można jeszcze brać, ryzykiem są sklepy o dużej rotacji zwierząt.
Nie spotkałem się i nawet nie słyszałem szczerze mówiąć, aby któraś z hodowczyń rasowych sprzedawała myszy przedwcześnie odsadzone, za wcześnie zaciążone czy z grzybicą, tego im chyba zarzucić nie można.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pitugryzoniofil
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 287
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Rumia
|
Wysłany: Czw 9:54, 27 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Myszy mające kontakt z dzikuskami ( tzn. wolno biegające) skończyły w lodówce Samica odchowująca półdzikie oseski także nie miała kontaktu z hodowlą, a same półdzikusy wylądowały u znajomego.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Deirdre
Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Czw 15:01, 27 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Deirdre dnia Pon 12:47, 14 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mordd
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 280
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 15:09, 27 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Prawdziwie terrarystyczne podejście:) "najwyzej sie go skarmi: rozwiazuje wszelkie problemy....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Karla
Administrator
Dołączył: 26 Sty 2006
Posty: 337
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 15:15, 27 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Pitu - ale ich nie unikasz, przeciwnie, chciałeś włączyć do hodowli.
Deidre - jednego się nie opłaca, trzeba kupić parkę albo stadko
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Deirdre
Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Czw 17:05, 27 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Deirdre dnia Pon 12:47, 14 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mordd
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 280
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 17:21, 27 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Jak juź przywieziesz to sie pochwal:) Mam samiczkę ))))))
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pitugryzoniofil
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 287
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Rumia
|
Wysłany: Czw 19:46, 27 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
Nie unikam, ale mam wrażenie, że w syfiastych sklepach zoo bywają gorsze rzeczy niż u dzikusów
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|