 |
Rodentia Forum dla poważnych miłośników gryzoni
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Goblin
Dołączył: 10 Wrz 2006
Posty: 55
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Ruda Śląska
|
Wysłany: Śro 18:05, 09 Maj 2007 Temat postu: Myszy |
|
|
Ma ktoś na wydaniu jakieś ciekawe myszy ??? Albo spodziewa się czegoś fajnego :>
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
mordd
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 280
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 18:58, 09 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Sprecyzuj "fajnego"
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Goblin
Dołączył: 10 Wrz 2006
Posty: 55
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Ruda Śląska
|
Wysłany: Śro 19:44, 09 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
No cóż Nie ma co precyzować bo nie wiem czego można się spodziewac po "rodzimych" hodowlach Najbardziej mi się podobają wariacje futra (Satin, Longhair, Astrex), co do barw to Blue, Chocolate, Fawn, Dove Tan, Cream, Agouti, Silver, Cinnamon, Lilac, Pearl, Silver Fox itp. itd.
mordd co do królika, sorry że nie odpisałem ale nie mam $ na tel., jak na razie samce odpadają ... To najszybciej w lato
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mordd
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 280
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Śro 22:13, 09 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
No to jadziem: satin to ja mam prawie wszystko z tego 3/4 astrex. Lh tylko w jednej grupie (pink eyed cinnamon) ale powoli przeniose na resztę.
Kolorki: blue (jest) chocolate (wszyscy tym rzygamy), fawn (w powijakach, ale niebawem...), dove tan (tan mam wszystko, dove całkiem ładne), cream (?), agouti (nie mam bo nudne, ale to do zrobienia w 1 pokolenie), silver (heheheh), cinnamon (tylko w wersji pink eyed, ale moxna to zmienić), lilac (półprodukt, unikam jak mogę i w zasadzie nie mam, do zrobienia), pearl (0), silver fox (karolina?), itp, itd....
Myślałem, że masz wyższe wymagania
Bierzesz 2-3 myszy i 3/4 z wymienionych wyhodujesz sobie sam błyskawicznie.....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pitugryzoniofil
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 287
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Rumia
|
Wysłany: Czw 0:30, 10 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Ay mam ja. Sable, chocolate sable, yellow, fawn. Na razie kilka, i wszystko trzymam dla siebie, ale do czasu Właśnie połączyłem czystej linii wystawowej sable broken ( jedyny taki w polsce ) ze stadem różnorakich samic satin astrex, więc niebawem będą stada różnorodnych żółtciątek... Trochę później ojcem zostanie fawn, następnie satin fawn...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Karla
Administrator
Dołączył: 26 Sty 2006
Posty: 337
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 15:07, 10 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Generalnie posiadamy in Poland niemal wszystkie geny, które wyszły poza laby. Nie mamy pearl (przynajmniej nic o tym nie wiem), nie mamy hairless (na razie), chyba nie ma white-bellied agouti i pręgowania z locus A - A(vy) (oraz pewnie paru innych, o których zapomniałam). Za to mamy (lub mieliśmy...) coś, o czym nie śniło się nawet Silversowi - autorskie dominujące ghost (podobne do lilac, ale ta dominacja...).
Większość odmian można sobie sklecić z dostępnych genów (no, poza połączeniem pink-eyed z chinchillated, tzn p z c(ch), bo do tego potrzeba magicznego crossing-over [co z innymi allelami z locus C się udało, a przynajmniej z c(h) i prawdopodobnie c(e)]).
Nie wiem, co to jest silver fox, może jakaś linka do fotki?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
AGAM
Dołączył: 29 Mar 2007
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Czw 18:56, 10 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
a ma ktoś na zbyciu kilka chinchilla??? i może ten ktoś planuje być we Wrocku??
czemu w tym mieście nie ma ciekawych myszy
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Karla
Administrator
Dołączył: 26 Sty 2006
Posty: 337
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw 19:18, 10 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Chodzi Ci o gen chinchilla, czy o faktyczne, porządne chinchilla (czyli black based i z foxem)? Bo geny mieć, tylko fart nie mieć i jakoś porządne chinchilla nie chcieć wychodzić. Czasem wychodzić, ale brzyyyydkie Za to burmese i blue burmese na pęczki, choć też średnio piękne. Czasem też blue fox i lilac fox, ale to też jakoś rzadko...
No i nie ma mowy o KILKU chinchillach Jedną, może parkę, byłabym skłonna odstąpić. Zresztą, we Wrocławiu nie bywam. Może prędzej Świonki.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Goblin
Dołączył: 10 Wrz 2006
Posty: 55
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Ruda Śląska
|
Wysłany: Czw 20:33, 10 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Dobra to teraz chwalić się kto mi może coś podrzucić, tfu czym moglibyście zasypać biednego cerbera Ewentualnie poczekam na was i myszki w świonach (chyba lepsze rozwiązanie), znów nas będą przy barze fotografować znienacka
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
AGAM
Dołączył: 29 Mar 2007
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Czw 23:09, 10 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
W sumie to mi zależy nie tyle na genie, czy kolorku, tylko na czymś co się będzie świetnie mnożyć ;> a słyszałem, że chinchille są w tym najlepsze chociaż tany czy fawn kolorystycznie mi się super podobają a do tego astrex mmmmmm
kiedy są Świony kolejne?
Mże miałabyś też na zbyciu jakieś samiczki masto?? u mnie tylko samce na giełdzie spotykam i rzadko :/
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pitugryzoniofil
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 287
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Rumia
|
Wysłany: Czw 23:48, 10 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Moje myszy z linii rasowej są porównywalne z szynszylami, jeśli nawet nie lepsze.
W ogóle pogmeraj po hodowlach rasowych, spróbuj ściągnąć od nich co się da, a potem najwyżej jakoś się powymieniamy
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
AGAM
Dołączył: 29 Mar 2007
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Pią 7:17, 11 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
tylko sęk w tym, że ja nie mam już miejsca na większą hodowlę zależy mi tylko na 4-5 sztukach (1,3-4) na własne wężowe potrzeby
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Karla
Administrator
Dołączył: 26 Sty 2006
Posty: 337
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią 10:12, 11 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
AGAM - Aaach, to trochę inna bajka Z tej linii w różnych kolorach mam mnóstwo (kolor chinchilla nie ma wiele wspólnego z płodnością, po prostu moja płodna linia wywodzi się od myszy w tym kolorze). Zwłaszcza, jeśli nie zależy Ci na ich urodzie
pitu - Albo Twoje z linii rasowej są dobrze dobrane albo teraz są lepsze myszy rasowe. Płodność moich rasowych (niegdysiejszych), zawsze doprowadzała mnie do szału. W grupie sześciu samic przytrafiał się jeden miot miesięcznie. Na SZEŚĆ samic, nie na jedną. Do tego jeden sk....syn pożerał młode tuż przed otwarciem oczu. Jedne się wcale nie zaciążały, inne rodziły 3-4 młode co 2-3 miesiące, a jeszcze inne zżerały młode.
A teraz, jedyną moją zachowaną linię rasową (najcenniejszą pod względem urody na szczęście), cudem jedynie utrzymaną, wbrew wszelkim przeciwnościom, śmierciom i bezpłodnościom, wymieszałam z linią szynszylastą Wcale ładne mysie mam w tym stadzie, duże i kształtne, Mother of Fifteen pitu widziałeś. Teraz mam całe gniazdo młodych, z niecierpliwością czekam, co z nich wyrośnie. No i TE będą płodne
W tajemnicy powiem, że mam osobno utrzymaną jeszcze jedną płodną linię (tylko samiec nie wiem, skąd jest, ale nie wpłynęło to na ilość młodych) W sumie z szylami jest niezły start, żeby bić rekordy, ale na to trzeba miejsca, samozaparcia i wielu małych klateczek
Goblin - ja nie mam zbyt wielkiego zróżnicowania kolorystycznego niestety, wszystko mi się zrobiło chinchilla/burm/white/himi i podobne i pochodne. No, prawie, 98% całej reszty jest ticked (głównie pink-eyed cinnamon i agouti). Mogę pogrzebać przed giełdą i zobaczę, co akurat będzie.
ps. Swoją drogą, kiedy chce się podnosić płodność, należy inbredować na te najpłodniejsze, czy wręcz przeciwnie, prowadzić selekcję, ale w miarę możliwości niespokrewnione łączyć? Jest pole do dyskusji, wielokrotnie się nad tym zastanawiałam, rozsądek mówi jedno, praktyka co nieco zaprzecza... Ale może wcale nie zaprzecza?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pitugryzoniofil
Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 287
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Rumia
|
Wysłany: Pią 12:06, 11 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Moje płodne są mocno zinbredowane ( inbred był jednakże na kształt głowy i na wielkość uszu). Przy okazji są jednak mocno płodne, wyciągam młode garściami i wyciągam, a wcale ich nie ubywa:) Teraz zmieniłem im samca ( poprzedni dawał właściwie tylko czarne i czekolady, nawet pointa nie niósł) i może będą małe hiperpłodne yellowy,fawny i sobolki +satin, astrex, broken
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
AGAM
Dołączył: 29 Mar 2007
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Pią 13:07, 11 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Boże ja też chcę hiperpłodne myszy ;( moje się mnożą jak rasowce karli :/ na 4 samice raz za czas 4-5 młodych :/ siet szit szitu :/
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|